Wadowice, os. Jesionowe 11 600 461 792

Jakie są ukryte koszty zakupu mieszkania? Na co warto się przygotować?

Cena to nie wszystko

Kupno mieszkania to jedna z największych decyzji finansowych w życiu. Często skupiasz się na cenie podanej w ogłoszeniu – to naturalne. Ale chcemy Ci pokazać, że na tej kwocie wydatki się nie kończą. I nie chodzi o drobne sumy – mówimy tu o kilku, a czasem nawet kilkunastu tysiącach złotych, które mogą Cię zaskoczyć.

Zdarza się, że ktoś dopina transakcję, a dopiero potem dowiaduje się o podatku PCC, opłatach notarialnych, sądowych czy kosztach związanych z kredytem. Chcemy Cię przed tym uchronić.

W tym artykule pokazujemy krok po kroku, na jakie ukryte koszty warto się przygotować, jak je przewidzieć i kiedy mogą się pojawić. Dzięki temu unikniesz stresu, zyskasz większą kontrolę nad budżetem i podejmiesz decyzję świadomie – bez niemiłych niespodzianek.

1. Opłata notarialna – ile naprawdę kosztuje akt notarialny?

Kiedy myślisz o kupnie mieszkania, skupiasz się na cenie nieruchomości. To naturalne. Ale warto wiedzieć, że samo podpisanie aktu notarialnego – czyli oficjalnego dokumentu przenoszącego własność – również wiąże się z kosztami. I to wcale nie symbolicznie.

Za przygotowanie aktu notarialnego zapłacisz tzw. taksę notarialną – to wynagrodzenie notariusza, które jest ustalone ustawowo… ale z pewną elastycznością.

Od czego zależy wysokość tej opłaty?

Przede wszystkim – od wartości mieszkania. Im wyższa cena zakupu, tym większa taksa. Przykład: za mieszkanie warte 350 000 zł możesz zapłacić ok. 1 500 zł netto samej taksy (plus VAT). Ale jeśli nieruchomość kosztuje 700 000 zł, opłata może sięgnąć nawet 2 500 zł lub więcej.

Warto wiedzieć, że to maksymalne stawki, które notariusz może naliczyć zgodnie z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości. Ale w praktyce – wielu notariuszy jest skłonnych do negocjacji, zwłaszcza gdy:

  • masz już gotowe dokumenty i nie potrzebujesz dodatkowych zaświadczeń,

  • kupujesz bez pośredników i kredytu,

  • wybierasz notariusza, z którym współpracuje sprzedający lub bank.

Zdarza się, że przy prostszych transakcjach da się obniżyć taksę nawet o kilkanaście procent – wystarczy zapytać.

A co jeszcze dolicza notariusz?

Tego wielu kupujących się nie spodziewa, a potem w kancelarii pojawia się zdziwienie. Oto, co może pojawić się na rachunku oprócz głównej taksy:

  • Wypisy aktu notarialnego – notariusz musi przygotować odpisy aktu, które trafiają do Ciebie, sprzedającego, banku czy sądu. Zwykle to ok. 6–10 zł za stronę, a całe wypisy mają po kilka stron.

  • Zaświadczenia i pełnomocnictwa – np. jeśli akt podpisuje tylko jeden z małżonków, albo potrzebne jest dodatkowe oświadczenie.

  • VAT 23% – taksa notarialna jest opodatkowana, więc do każdej podanej kwoty trzeba doliczyć VAT.

To wszystko razem może oznaczać, że zamiast 2 000 zł zapłacisz… 2 600 zł.

Jak tego uniknąć?

Najlepszym sposobem jest wcześniejszy kontakt z wybranym notariuszem i poproszenie o pełną wycenę usługi. Wystarczy powiedzieć: „Kupuję mieszkanie za 540 000 zł, chcę znać całkowity koszt aktu notarialnego”. Dobry notariusz wyceni to konkretnie i bez ukrytych opłat.

2. Podatek PCC – kto go płaci i kiedy?

Większość osób, które po raz pierwszy kupują mieszkanie, jest zaskoczona, że do ceny nieruchomości trzeba doliczyć jeszcze… podatek. Chodzi o tzw. PCC, czyli podatek od czynności cywilnoprawnych. Brzmi skomplikowanie? Już tłumaczymy.

Czym jest PCC i kiedy się go płaci?

Podatek PCC wynosi 2% od ceny nieruchomości wpisanej w akcie notarialnym. Jeśli kupujesz mieszkanie za 500 000 zł, podatek wyniesie 10 000 zł – i niestety nie da się go pominąć.

Co ważne – PCC dotyczy tylko mieszkań kupowanych na rynku wtórnym, czyli od osoby prywatnej. Jeśli kupujesz mieszkanie od kogoś, kto już tam mieszkał lub trzymał je jako inwestycję, to właśnie Ty, jako kupujący, musisz zapłacić podatek.

Kiedy PCC Cię nie dotyczy?

Jest dobra wiadomość – jeśli kupujesz mieszkanie od dewelopera (czyli na rynku pierwotnym), jesteś zwolniony z PCC. Ale uwaga – cena od dewelopera zawiera już podatek VAT (najczęściej 8% lub 23%), więc w praktyce też płacisz podatek – tylko „ukryty” w cenie nieruchomości.

Warto też wiedzieć, że od 2024 roku obowiązują dodatkowe ulgi – np. dla kupujących pierwsze mieszkanie (w ramach programu Pierwsze Mieszkanie) możliwe jest czasowe zwolnienie z PCC. Trzeba jednak spełnić określone warunki – o szczegóły najlepiej zapytać notariusza lub doradcę kredytowego.

Jak i gdzie zapłacić PCC?

Dobra wiadomość: nie musisz samodzielnie przelewać podatku do urzędu skarbowego. Całą procedurą zajmuje się notariusz w dniu podpisania aktu. To on przygotowuje deklarację PCC-3 i pobiera podatek przy okazji finalizacji transakcji. Ty dostajesz tylko informację o tym, ile zapłaciłeś i potwierdzenie, że wszystko zostało zgłoszone.

W praktyce wygląda to tak:

  • podpisujesz akt notarialny,

  • płacisz taksę notarialną i podatek PCC razem,

  • wychodzisz z kancelarii z czystą głową – bo wszystko zostało załatwione od ręki.

3. Opłaty sądowe i za wpis do księgi wieczystej

Kiedy kupujesz mieszkanie, stajesz się jego nowym właścicielem. Ale żeby to było formalnie „widoczne” dla urzędów, banków czy przyszłych kupujących – Twoje dane muszą pojawić się w księdze wieczystej. To właśnie tam oficjalnie zapisuje się, kto jest właścicielem nieruchomości i czy ciążą na niej jakieś zobowiązania (np. hipoteka).

Co to jest wpis własności i hipoteki?

Po zakupie mieszkania notariusz składa do sądu wniosek o wpis nowego właściciela do księgi wieczystej. To tzw. wpis prawa własności – i jest obowiązkowy. Jeśli kupujesz mieszkanie na kredyt, pojawia się też drugi wpis – hipoteka na rzecz banku, który zabezpiecza jego interesy na wypadek niespłacenia zobowiązania.

Te dwa wpisy – choć to tylko formalności – niestety nie są bezpłatne.

Ile to kosztuje?

Opłaty są z góry ustalone ustawowo i wyglądają tak:

  • Wpis własności do księgi wieczystej: 200 zł

  • Wpis hipoteki: 150 zł

  • Opłata za założenie nowej księgi wieczystej (jeśli mieszkanie jej jeszcze nie ma): 60 zł

Czyli jeśli kupujesz mieszkanie z kredytem i już istniejącą księgą wieczystą, zapłacisz razem 350 zł.

To kwoty, które są doliczane na końcu transakcji – i które przekazuje się do sądu rejonowego, wydziału ksiąg wieczystych. Notariusz zwykle zbiera te pieniądze razem z taksą notarialną i podatkiem PCC.

Dlaczego warto sprawdzić poprawność wpisów?

Choć większość procedur przebiega sprawnie, zdarza się, że do księgi wieczystej trafiają błędne dane – np. niepełne imię, literówka w nazwisku czy nieaktualny adres. Może to później skomplikować sprzedaż lub refinansowanie mieszkania.

Dlatego warto po kilku tygodniach (albo miesiącach – niestety sądy nie działają szybko) sprawdzić, czy wpisy zostały dokonane prawidłowo. Można to zrobić samodzielnie – online, na stronieekw.ms.gov.pl. Wystarczy znać numer księgi wieczystej.

Koszty kredytu hipotecznego – nie tylko oprocentowanie

Dla wielu osób kredyt hipoteczny kojarzy się przede wszystkim z ratą i oprocentowaniem. To jednak tylko część historii. Banki naliczają szereg dodatkowych opłat, które mogą mocno wpłynąć na Twój budżet – zwłaszcza na początku całego procesu. Jeśli nie zaplanujesz ich z wyprzedzeniem, możesz się nieprzyjemnie zaskoczyć.

Prowizja banku – jednorazowy koszt na starcie

Większość banków pobiera prowizję za udzielenie kredytu. To opłata, którą płacisz raz, zwykle przy uruchomieniu kredytu. Może wynosić od 0% (przy specjalnych promocjach) do nawet 3% wartości kredytu. Warto dopytać, czy prowizję można doliczyć do kredytu, czy musisz ją pokryć z własnej kieszeni.

Ubezpieczenia – obowiązkowe i „zalecane”

Banki często wymagają kilku rodzajów ubezpieczeń:

  • Ubezpieczenie nieruchomości – obowiązkowe, obejmuje głównie mury. Zwykle trzeba je wykupić na cały okres kredytowania.

  • Ubezpieczenie pomostowe – obowiązuje do momentu wpisania hipoteki do księgi wieczystej. W praktyce: przez kilka tygodni lub miesięcy Twoja rata będzie wyższa.

  • Ubezpieczenie na życie – nie zawsze obowiązkowe, ale często wymagane przy wysokiej kwocie kredytu lub dłuższym okresie spłaty.

Koszt wyceny nieruchomości

Zanim bank wyda decyzję kredytową, musi wiedzieć, ile jest warta nieruchomość. Wycena to koszt rzędu 300–700 zł, w zależności od miasta i typu nieruchomości. Czasem bank dopuszcza wycenę zewnętrznego rzeczoznawcy, ale nie zawsze – dlatego warto to ustalić wcześniej.

Analiza zdolności kredytowej – czas i dokumenty

Sama analiza zdolności kredytowej nic nie kosztuje, ale warto pamiętać, że przygotowanie kompletu dokumentów (zaświadczenia, wyciągi z kont, umowy) zabiera czas i może wymagać wsparcia pracodawcy, biura rachunkowego lub nawet notariusza.

5. Prowizja dla pośrednika – co obejmuje i czy można negocjować?

Kupując mieszkanie z pomocą agenta nieruchomości, warto wiedzieć, ile to naprawdę kosztuje – i co dostajesz w zamian. Prowizja dla pośrednika to zazwyczaj jeden z większych dodatkowych wydatków, o którym nie wszyscy pamiętają na etapie planowania budżetu.

Ile wynosi prowizja i kto ją płaci?

Średnia stawka na rynku to ok. 2–3% wartości nieruchomości, ale niektóre biura ustalają prowizję jako konkretną kwotę – np. 7 000 zł. Co ważne, nie zawsze płaci ją tylko sprzedający – wiele agencji pobiera opłatę również od kupującego. Zanim zaczniesz współpracę, zawsze zapytaj, ile zapłacisz i kiedy – najlepiej w formie pisemnej.

Co obejmuje prowizja?

W idealnym scenariuszu: spokój i bezpieczeństwo. Dobrze wykonana usługa pośrednictwa to nie tylko pokazanie mieszkania. To również:

  • sprawdzenie stanu prawnego nieruchomości (np. księgi wieczystej),

  • negocjacje z drugą stroną,

  • wsparcie przy umowie przedwstępnej i końcowej,

  • kontakt z notariuszem,

  • koordynacja formalności z bankiem (jeśli kupujesz na kredyt),

  • pomoc w uzyskaniu dokumentów od sprzedającego.

W praktyce poziom zaangażowania agenta bywa bardzo różny – dlatego warto ustalić na początku, co dokładnie obejmuje usługa i na jakim etapie kończy się jego rola.

Czy można negocjować prowizję?

Tak – i warto! Szczególnie jeśli:

  • masz już upatrzoną nieruchomość i potrzebujesz tylko pomocy przy formalnościach,

  • kupujesz droższą nieruchomość (im wyższa cena, tym większa prowizja – i większe pole do negocjacji),

  • masz do czynienia z biurem, które samodzielnie obsługuje obie strony transakcji.

Umowa pośrednictwa – co powinno zapalić Ci lampkę ostrzegawczą?

Zanim podpiszesz umowę z agentem, koniecznie sprawdź:

  • czy umowa jest na wyłączność (oznacza to, że nie możesz kupić tej nieruchomości bez udziału pośrednika – nawet jeśli znajdziesz ją sam),

  • czy jest określony czas trwania współpracy i warunki jej wypowiedzenia,

  • czy prowizja należy się, nawet jeśli transakcja nie dojdzie do skutku – to punkt, który często zaskakuje kupujących.

Dobrze skonstruowana umowa powinna chronić interesy obu stron – nie tylko agencji.

Dodatkowe (często pomijane) wydatki po zakupie

Kiedy już podpiszesz akt notarialny i klucze trafią do Twojej kieszeni, możesz mieć poczucie, że najtrudniejsze za Tobą. I rzeczywiście – to duży krok. Ale zanim zaczniesz się cieszyć nowym mieszkaniem, warto przygotować się na serię mniejszych, ale nieuniknionych wydatków, które często są niedoszacowane lub po prostu pomijane w planie finansowym.

Przeprowadzka i „techniczne” formalności

  • Koszt przeprowadzki zależy od odległości, ilości rzeczy i tego, czy zlecasz wszystko firmie, czy organizujesz transport samodzielnie. Nawet przy skromnej wersji warto założyć kilkaset złotych.

  • Przepisanie liczników (prąd, gaz, woda) to z reguły formalność, ale czasem wiąże się z dodatkowymi opłatami (np. nowe umowy, licznik przedpłatowy, wymiana).

  • Pierwsze ubezpieczenie nieruchomości – nie jest obowiązkowe przy zakupie za gotówkę, ale bardzo zalecane. Koszt to zwykle od 100 do 400 zł rocznie, w zależności od wartości mieszkania i zakresu ochrony.

Wyposażenie: od podstaw

Jeśli mieszkanie było w pełni umeblowane – świetnie. Ale bardzo często zaczynasz od pustych ścian i podłóg. A nawet jeśli są szafy i kuchnia, to…

  • brakuje lamp, firanek, karniszy, wieszaków, rolet, dywanów, itd.,

  • trzeba dokupić sprzęt AGD lub RTV (np. pralkę, lodówkę, piekarnik, internet),

  • pojawiają się drobiazgi, które razem tworzą całkiem sporą sumę: kosze na śmieci, suszarka, deska do prasowania, gniazdka, kontakty, listwy, organizery, półki…

Na te wydatki warto przygotować oddzielny budżet – min. kilka tysięcy złotych, zależnie od standardu, w jakim chcesz urządzić mieszkanie.

„Na start” – czyli drobne (i nie takie drobne) naprawy

Czasem dopiero po kilku dniach mieszkania wychodzą na jaw usterki, które trudno było zauważyć wcześniej:

  • cieknący kran,

  • uszkodzone gniazdko,

  • nieszczelne okno,

  • zapchana kanalizacja,

  • odpadające płytki,

  • nieprzyjemny zapach z wentylacji.

Dlatego dobrze mieć odłożone ok. 1 000–2 000 zł na „awaryjne naprawy”, które mogą się pojawić na starcie.

Jak stworzyć realistyczny budżet zakupu?

Kupując mieszkanie, łatwo skupić się tylko na cenie podanej w ogłoszeniu – bo to ona przyciąga uwagę jako pierwsza. Ale prawda jest taka, że rzeczywisty koszt zakupu niemal zawsze będzie wyższy. I jeśli nie zaplanujesz tego odpowiednio wcześniej, możesz wpaść w finansową pułapkę: brak pieniędzy na podpisanie umowy, konieczność pożyczki „na szybko” lub brak środków na urządzenie się po przeprowadzce.

Jak obliczyć, ile naprawdę wydasz?

Najlepiej podejść do sprawy konkretnie i „na zimno” – oto prosty przykład:

  • Cena mieszkania (rynek wtórny): 450 000 zł

  • Podatek PCC (2%): 9 000 zł

  • Taksa notarialna z VAT: ok. 2 400 zł

  • Wpis do księgi wieczystej: 200 zł

  • Wpis hipoteki (jeśli kredyt): 150 zł

  • Opłata za wycenę nieruchomości (dla banku): 500–700 zł

  • Prowizja banku: np. 1% od kwoty kredytu = 4 500 zł

  • Ubezpieczenia wymagane przez bank: ok. 300–600 zł

  • Prowizja pośrednika (jeśli korzystasz): ok. 9 000 zł (2% ceny)

  • Wyposażenie mieszkania / pierwsze naprawy: min. 5 000 zł

Całość: nawet 480–485 tys. zł, czyli ok. 7–8% więcej niż cena samego mieszkania.

Dlaczego warto założyć rezerwę?

Bezpieczna zasada to przygotowanie budżetu większego o 10–15% niż cena samej nieruchomości. Taka rezerwa pozwala:

  • spokojnie zareagować na nieprzewidziane wydatki (np. awarię, opóźnienie wypłaty kredytu),

  • uniknąć stresu i podejmowania złych decyzji „na szybko”,

  • zostawić sobie środki na komfortowe wykończenie, a nie prowizoryczne rozwiązania.

Pułapka „mam tylko tyle, ile potrzeba”

To najczęstszy błąd: zaplanowanie zakupu „na styk”. W praktyce oznacza to, że każda drobna zmiana (np. wyższa taksa notarialna, konieczność wymiany sprzętu AGD) burzy cały plan. A wtedy – pojawia się frustracja, kredyt gotówkowy albo… rezygnacja z marzeń o dobrze urządzonym mieszkaniu.

Podsumowując: zaplanuj budżet z marginesem. To nie znak braku dyscypliny – to dowód rozsądku.

Chcesz, żebym przygotował do tej sekcji infografikę z przykładową kalkulacją kosztów.

Lepiej zaplanować, niż się zdziwić

Kupno mieszkania to duży krok – emocjonalnie i finansowo. Często skupiamy się głównie na cenie nieruchomości, zapominając, że to dopiero początek wydatków. A potem przychodzi moment zaskoczenia: notariusz, podatek, prowizje, opłaty sądowe… i nagle budżet zaczyna się rozjeżdżać.

Dobra wiadomość? Większość tych kosztów można przewidzieć – jeśli wiesz, czego szukać. I właśnie po to powstał ten artykuł: żebyś nie musiał niczego zgadywać, liczyć „na oko” ani stresować się na ostatniej prostej.

Planujesz zakup mieszkania i chcesz wiedzieć, ile to naprawdę będzie kosztować?
Zgłoś się do nas – przeprowadzimy Cię przez cały proces krok po kroku, pomożemy zaplanować wydatki i uniknąć przykrych niespodzianek.

Zamiast się później dziwić, lepiej przygotować się wcześniej. To nie tylko oszczędność pieniędzy, ale przede wszystkim – spokój ducha.



Czytaj także:

Należymy do stowarzyszeń MSPON oraz MSRZM

Logo MSPON Logo MSRZM

Realizacja strony strony internetowe oświęcim

+

Wysyłając wiadomość z naszego formularza zgadzasz się by Expert Nieruchomości Rafał Jamróz, Anna Kłonowska-Jamróz przetwarzała podane w formularzu kontaktowym dane osobowe, a w szczególności adres poczty elektronicznej w celu nawiązania lub ukształtowania stosunku prawnego w rozumieniu art. 18 ust 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2002 r. Nr 144 poz. 104). Przysługuje Pani/Panu prawo dostępu do treści danych oraz ich poprawiania.